Hadżi Dimityr

culture03(Hadżi) Dimityr Nikołow Asenow – jeden z największych bułgarskich wojewodów okresu odrodzenia narodowego. Wiosną 1868 r. stanął na czele formacji czetnickiej wraz ze Stefanem Karadżą. Na początku lipca przekroczyli Dunaj i ruszyli w stronę Bałkanu, wdając się po drodze w potyczki z oddziałami tureckimi. Podczas starcia z oddziałem tureckim w okolicach wsi Wiszowgrad (9.VII.1868 r.) Karadża został wzięty do niewoli. 18 lipca na szczycie Buzłudża zginął Hadżi Dimityr. O społecznym znaczeniu tych wydarzeń świadczy fakt, iż już w 1869 r. stały się one tematem litografii Henryka Dębickiego, polskiego artysty związanego z Bułgarią.

Postać Hadżi Dimitra jest jednym z wielkich mitologemów kultury bułgarskiej. Do tego przyczyniła się przede wszystkim ballada Christa Botewa Hadżi Dimityr (1873), która kreśli obraz umierającego junaka, który na stałe wszedł do bułgarskiego imaginarium.

[informacja na podstawie artykułu Eweliny Drzewieckiej “Hadżi Dimityr”. W: Leksykon tradycji bułgarskiej. Red. nauk. G. Szwat-Gyłybowa. Warszawa 2011, s.109-112.]

Christo Botew, Hadżi Dimityr (1873)

Żyje, on żyje! U stóp Bałkanu
We krwi utonął, leży i jęczy
Junak z głęboką na piersi raną,
Bohater w męskiej sile młodzieńczy.

Strzelbę odrzucił na jedną stronę,
Na drugą – szablę złamaną na pół,
Głowa się chwieje, oczy zamglone,
Usta złorzeczą całemu światu!

Tak leży junak i dogorywa,
A z nieba słońce gniewnie dopieka;
Żniwiarka w polu śpiewa u żniwa,
Krew tym obficiej z rany wycieka!

Żniwo dziś… Ciężko pieśń wasza płynie,
O, niewolnice! Słońce, goręcej
Pal tę niewolną ziemię! Niech zginie
I ten z junaków… Lecz zamilcz, serce!

Kto w krwawym boju padł za swobodę,
Ten nie umiera: Nad nim się żalą
Ziemia i niebo, zwierz i przyroda,
Pieśniarze długo w pieśniach go chwalą.

W dzień go ocienia skrzydłem orlica
I wilk łagodnie ranę mu liże,
A nawet sokół, ptak błyskawica,
Dlań, jak dla brata, lot swój obniża.

Wieczór zapadnie – miesiąc zaświeci,
Gwiazdy wylegną na strop niebieski;
Lasy zaszumią, wicher nadleci –
To Bałkan śpiewa powstańcze pieśni!

Rusałki, całe w biel przystrojone,
Piosnkę zanucą, cudne, przepiękne,
Cicho po trawie przejdą zielonej
I do junaka podejdą, klękną.

Jedna mu ranę zielem opatrzy,
Druga go spryska wodą źródlaną,
Trzecia go szybko – a na tę patrzy –
W usta całuje, miła, rozśmiana!

„Gdzie jest Karadża? Siostro, ja muszę
Wiedzieć, gdzie moja wierna drużyna.
Powiedz, a potem bierz moją duszę,
Ja, siostro miła, tutaj chcę zginąć!“

Spojrzą po sobie i w dłonie plasną,
A potem z pieśnią polecą w gwiazdy –
Śpiewając lecą do zorzy jasnej,
W niebie szukają ducha Karadży.

Ale już świta! I na Bałkanie
Spoczywa junak, krew zeń wycieka –
I wilk okrutną liże mu ranę,
A słońce z nieba pali, dopieka.

Tłum. Władysław Broniewski

Christo Botew, Bukareszt, ok. 1868 r. Źródło: http://www.lostbulgaria.com

Pomnik Hadżi Dimitra. Zdjęcie: Błagoj Anew (www.nauka.bg)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s